31 grudnia 2013

SYLWESTER 2013




nasza najcudniejsza choinka   :)

Jeszcze parę chwil a zaczniemy sylwestrową  zabawę :).... taką skromną jak zwykle  - we dwoje....
w tym roku zaprosiliśmy do nas  sąsiada wdowca....  i myślę,  że spędzimy razem miły wieczór.....

ale, ale .... zaniedbałam trochę bloga...
jak mogłam pisać ... to komputer odmawiał współpracy, ., a późnym wieczorem to już mi się nie chciało nic pisać....
no to może po kolei.... i zdjęciowo....


za chwilę wigilijna kolacja, skromna bez 12 dań.....nie szalejemy bo kto by to wszystko później miał zjeść he he


  później pasterka w naszym kościele,  

Pierwszy dzień świąt przebiegł nam spokojnie, leniwie, byliśmy  na spacerze, bo  pogoda wyśmienita i nawet nie przeszkadzał brak śniegu.A tereny za domem mamy cudowne




tu w oddali Śnieżka

Za to drugi dzień świąt przebiegł nam wizytowo, byliśmyw W. Ś. P, i Szcz-Zdr.
a to kilka migawek....


nasza przyszła studentka










Dobromierz

ciąg dalszy jutro....



z najlepszymi życzeniami od Leptir

23 grudnia 2013

ŻYCZENIA





Niech prawda o Bożym Narodzeniu będzie światłem naszego życia
niech te święta przypomną nam o sile i znaczeniu wspólnoty -
chrześcijańskiej, rodzinnej i narodowej....


Szczęśliwych Świąt wszystkim swoim czytelnikom życzy 
Leptir



12 grudnia 2013

PORANNE MGŁY .....






Dzisiaj   przemówi przyroda....temat chyba najwdzięczniejszy...
zdjęcia z "magicznego miejsca" w  wykonaniu Ludwika....











Niewiara w miłość ma się wstydzi: 

Oczy mi skrywa róż dwulistkiem. 

Bowiem to, czego się nie widzi, 

Istnieje przecie przede wszystkiem. 


Szczęście przemija, jak dym ginie, 

Nikną ułudy mgliste kraje. 

Rzeczywistością jest jedynie 

To, co po wszystkim pozostaje.

Leopold Staff

11 grudnia 2013

ŚMIERĆ.....



Życie to czas, w którym szukamy Boga.

 Śmierć to czas, w którym Go znajdujemy. 

Wieczność to czas, w którym Go posiadamy”

oew. Franciszek Salezy






Wróciliśmy z pogrzebu naszego sąsiada J...., który odszedł w dość tajemniczych okolicznościach...
Mieszkał na swojej posesji sam,  był   schorowanym emerytem  , chodzącym  o kuli....w grubych okularach... 
Znalazł go sąsiad M. rankiem kilka dni temu, na jego podwórku, był bez kurtki, bez butów.....wezwano więc policję,  bo wygladało to dośc niepokojąco.
Po sekcji zwłok okazało się,  że został pobity.... konał 6 godzin  pod własnym domem.....
Ktoś go pobił..... 
Krążą różne plotki , ale nie będę ich powtarzać.....
Dziś go pożegnaliśmy, przyszli jego koledzy,  była rodzina i sąsiedzi...
i jak na tę pore roku, żegnał go piękny słoneczny dzień..... a może to było powitanie w drodze do innego Świata...może poszedł po promieniach słonecznych tam, gdzie nikt z żywych nie był  jeszcze obecny....




Zmarły człowiecze! z tobą się żegnamy,

Przyjmij dar smutny, który ci składamy:


     Trochę na grób twój porzuconéj gliny


     Od twych przyjaciół, sąsiadów, rodziny.




Powracasz w ziemię, co matką twą była, 


Teraz Cię strawi, niedawno żywiła:


     Tak droga każda, którą nas świat wodzi,


     Na ten ubity gościniec wychodzi. 




Niedługo bracie, (siostro), z tobą się ujźrzemy,


Jużeś tam doszedł, my jeszcze idziemy,


     Trzeba ci było odpocząć po biegu:


     Ty wstaniesz, boś tu tylko na noclegu.




Boże! ten zmarły w domu Twym przebywał,


U stołu Twego jadał, Ciebie wzywał,


     Na Twéj litości polegał bezpieczny:


     Daj duszy jego odpoczynek wieczny.


z netu....

6 grudnia 2013

KSAWERY.....




Zapowiadany od kilku dni.... siejący strach ...jak to będzie......

przyszedł w nocy z czwartku na piątek, spokojny jak na orkan, wiejący śniegiem ale na szczęście nie siejący zniszczeń.Gorsze było to, że w nocy około 1.oo  wyłączono  prąd..... 
całe szczęście,  że palił się kominek, który nie potrzebuje zasilania....
W piątek pojechaliśmy po chleb.... we Wleniu też nie było prądu....ale tylko po jednej stronie rynku.
Po drugiej  był..... ponoć to linia, która zasila Czechy.....
L. chciał nadać paczkę na poczcie..... z braku prądu  waga nie działa, poczta nieczynna.... Urząd w ratuszu zamknięty ...z braku prądu, większość sklepów też, nieczynny bankomat, nie działają telefony, nie działa stacja benzynowa....
NIC NIE DZIAŁA.....

I nadchodzi taka  smutna myśl..... po co nam w takim razie  wojsko z drogimi samolotami, sprzętem itd, które miałoby nas bronić przed zagrożeniem z zewnątrz   ..... kiedy wystarczy wyłączyć prąd.... i wszystko leży, nic nie działa.......
 wiadomo,  że nasze "dawne polskie elektrownie "  zostały sprzedane......i już nie Polacy nimi zarządzają....
wystarczy zakręcić "kurek z ropą" i można w białych rękawiczkach przejąć cały kraj.....

a w moim bezpośrednim sąsiedztwie działa kilka elektrowni: Pilchowice, Wrzeszczyn Nielestno....
skąd więc dociera do nas prąd?  kto wie ?

dla mnie to szok z jednej strony....ale i smutna refleksja....
gdzie ja już żyję ?  
czy jeszcze u siebie ????


zdjęcia z sieci....

4 grudnia 2013

WLEŃSKI GRÓDEK.....BURG LEHNHAUS




Wleński Gródek – obecnie 
cześć Łupekosada w Polsce położona w województwie 
W latach 1975-1998 miejscowość położona była 

Osada jest częścią wsi Łupki, powstałej z połączenia trzech 
osad: Łupki-Zamek (d. Wleński Gródek), położonej na 
Górze Zamkowej (360 m n. p. m.) oraz Łupki I i Łupki II, 
położonych w dolinie potoku Jamnej[1].

Według rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa na listę zabytków wpisane są[2]:
  • gródek „Lenno”, z XIII-XV wieku:
    • kościół filialny pw. św. Jadwigi, wzmiankowany w 1346 r. wybudowany na podgrodziu w miejscu kaplicy grodowej z XII w.
    • zamek Wleński Gródek, w ruinie, składający się z zamku górnego, średniego i dolnego, przy którym powstała osada Wleński Gródek[3]
  • zespół pałacowy:
    • pałac Lenno, wybudowany na podzamczu w XVII w.; obiekt ten ufundowany przez Adama Koulhasa w latach 1653-1662 prezentuje styl barokowy który to z kolei zawdzięcza przebudowie dokonanej w XVIII wieku przez Grunfelda. Na uwagę zasługują znajdujące się wewnątrz freski z XVII wieku, kamienna klatka schodowa. Nad wejściem do obiektu znajdują się herby rodowe właścicieli
    • pawilon ogrodowy, z początku XVIII w.
    • gołębnik, z końca XVIII w.
    • park, z XVIII w.

    • ŹRÓDŁO

W pałacu Lenno często bywamy,  jadąc do lub z  Wlenia .W kawiarence można wypić kawę i zjeść wspaniały sernik....polecam:)
tutaj z Lukiem, właścicielem pałacu....


. Tym razem również tak było, pogoda sprzyjała, szron już odpuścił , , słoneczko zaświeciło..... więc skręcamy  na drogę wiodącą do zamku.
Poprzednimi razy nie moglismy wejść na teren zamkowy, ponieważ osunęła się jedna ściana zamkowa  i teren był zagrodzony. Tym razem zastaliśmy tam pracowników, którzy pozwolili nam zrobić zdjęcia z zewnątrz, na dziedziniec nie wchodzilismy z uwagi na prace remontowe. 
Sprzyjała nam również aura, drzewa są juz bez liści więc lepiej widać cały  zamek..





tak wyglądał zamek dawniej...


a tak obecnie....



widać na jakiej skale został zbudowany




 
  • kościół filialny pw. św. Jadwigi, wzmiankowany w 1346 r. wybudowany na podgrodziu w miejscu kaplicy grodowej z XII w.

 a tu zagadka.....pozostałości po pomniku.... kto potrafi udzielić odpowiedzi jaki to był pomnik ?
fragment jest na starym zdjęciu....




 a to płyta z pomnika.... też nie wiem skąd.... leży przy ścieżce....

więcej o historii tego miejsca 

a teraz mała "ciekawostka"...
na murach widnieje tablica o treści....


kto wie na czym polega "rehabilitacja murów kamiennych  ??????

albo likwidacja zagrożeń dalszym awariom ?????

 tablica jest sygnowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego...
może potrzebne jest jakieś szkolenie z gramatyki języka polskiego ?

Ale zostawiamy zamek i schodzimy w dół....





zamek od strony ogrodów pałacowych



mijamy Strażnika Przyrody i wracamy....
a dole Łupki.... zielono - białe, na części północnej leżała warstwa białej zmarźliny....a powyżej - zielona łąka....