31 maja 2013

SPÓDNICA....I BEZ





Właśnie skończyłam swoją spódniczkę, pierwsza powstała chyba z 5 lat temu , ale fason jest na tyle uniwersalny,  że powstała kolejna, i być może będzie  jeszcze jedna w innym kolorze.
Wyrabiam motki, bluzeczka powstała z nitki bambusowej a chusteczka z jedwabiu ręcznie przędzionego....
zapasów włóczki mam dużo, ostatnio sprułam nienoszony sweterek i tak powoli sobie dłubię na drutach i szydełku.
Teraz tylko czekać na pogodę,  aby móc te letnie rzeczy nosić....







 Przed domem i w ogrodzie mamy krzaki bzu, a właściwie drzewka.... , trochę dzikie,  bo nikt ich  nie przycinał.... lecz  kwitną  pięknie i mają  takie magiczne kwiatki.







MEANDRY ŻYCIA





Dzisiejszy dzień powitał nas chłodem , deszczem , mgłą.....pogodą iście jesienną  a nie majową.
Za oknem ociekające deszczem drzewa, pozamykane kielichy kwiatów....nastrajają do melancholii, spojrzenia  zz boku na swoje życie....
Tak jak strużki spływającego deszczu szukają w ziemi swojego koryta aby spłynąć do strumyka tak i człowiek w swoim życiu szuka własnych ścieżek. Nie zawsze są one od razu piękne i proste, często są pogmatwane i pokręcone jak choćby zakola Bobru płynącego nieopodal.
Pewnie , że można by wytyczyć koryto rzece, niech płynie w linii prostej do morza....ale wtedy utracilibyśmy całe piękno tych meandrów i otoczenia dookoła.Jak przyjemnie jest płynąć po wodzie i z zachwytem patrzeć co jest za zakrętem... 
nie zawsze jest to sielski widoczek, czasami natrafiamy na rafy lub wodospady.... i wtedy trzema mocno trzymać wiosła aby nie wpaść w kipiącą otchłań.
Z życiem jest podobnie, można pochylić głowę i iść jak w kieracie , nawet nie przed siebie,  ale drepcząc w koło... i tak je przeżyć
Ale można,  i tak zazwyczaj się dzieje,  że szukamy własnych ścieżek, przedzieramy się przez gąszcz problemów, raniących często do krwi , ale szukamy swojej drogi... swojej, najlepszej dla siebie.
Często jednak musimy przystanąć, złapać oddech chociażby na wychowanie dzieci, odkładając swoje marzenia na "później"
Takie "później"  czasami nie przychodzi nigdy, ale zdarza się,  że los nam wynagradza trudy i możemy się choć trochę nacieszyć tymi maleńkimi spełnionymi marzeniami. Bo na duże już nie mamy siły ani czasu.

Potrzeba ci odwagi..
Do wszystkiego, co czynisz, 
potrzeba ci odwagi.
Jakikolwiek kurs obierzesz, 
zawsze znajdzie się ktoś,
kto ci powie, 
że idziesz w złym kierunku,
Zawsze pojawi się pokusa myślenia,
ze twoi krytycy mają rację. 

By nakreślić kurs działania 
i zrealizować go do końca,
potrzeba ci odwagi żołnierza. 

Również czas pokoju posiada 
swe zwycięstwa, ale mogą ich 
zakosztować tylko ludzie odważni
 
Ralph Waldo Emerson
 
 Nie wiem czy jestem odważna, być może nie na tyle aby uprawiać"samokrytykę"
jak za czasów stalinizmu....
Blog to nie konfesjonał...za swoje życie dobre i złe odpowiem pewnie u Bram 
Piotrowych na Sądzie Ostatecznym. 

A często ludzie oczekują takich właśnie  zwierzeń, bo wtedy z pozycji anonimowej
 łatwo jest dawać "dobre rady' lub odsądzać  kogoś od czci i wiary.
Choć nie ma się odwagi podpisać choćby własnym  IP...  

..
.....Zanim napiszę o metodach chcę odpowiedzieć na dwa pytania: 1) po co 
ukrywać własny adres IP? 2) dlaczego adres IP stanowi naszą wizytówkę w 
internecie? W pytaniu pierwszym możliwych powodów ab ukrywać adres IP 
jest kilka. Pierwszy to chęć ominięcia blokady ustanowionej przez jakiś 
serwer www, który zabrania dostępu do swoich zasobów osobom np. z danego
 kraju. Administrator takiego serwera filtruje adresy, które nie powinny
 uzyskać dostępu do materiałów zgromadzonych na wybranym serwerze. Drugi
 powód to chęć oszukania kogoś lub zmylenia w celu uniemożliwienia 
odbiorcy rozpoznania tożsamości nadawcy np. adresu e-mail, w którym 
adres IP jest umieszczany w źródle wiadomości. Trzeci powód ukrywania 
adresu IP to chęć uniemożliwienia wyśledzenia kto znajduje się po 
drugiej stronie „kabelka”, w przypadku wykorzystywania komputera w 
celach niezgodnych z prawem jak np. ściąganie nielegalnych plików z 
internetu lub zamieszczanie w internecie informacji uważanych za 
obraźliwe i zakazane.....
 
WIĘCEJ TUTAJ 
 
 
 
Jakim powodem więc kierują się ci anonimowi ? 
 
 





Czy zrozumiesz kiedyś...
Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale uczynię wszystko, 
byś mógł to powiedzieć.
Wolter
Czy zrozumiesz kiedyś, że błądzić jest rzeczą ludzką i że każdy z nas dziś czy jutro może się pomylić? Czy zrozumiesz, że w życiu człowieka zachodzą zmiany i że nie jest wcale rzeczą nienormalną zmieniać zachowanie, myślenie, sądzić inaczej niż przedtem? Czy zrozumiesz, że życie człowieka nie przypomina prostej linii, ale jest pasmem wahań, zwątpień, kroków stawianych po omacku, a czasem trzeba nań spojrzeć z dystansu? Czy zrozumiesz, że ten drugi nie jest do ciebie całkowicie podobny i że ta odmienność, zamiast stanowić przeszkodę nie do przezwyciężenia, może okazać się ubogaceniem? Czy zrozumiesz, że każdy ma prawo do milczenia, do bycia ze sobą sam na sam, ma prawo do wyładowania swych emocji, kiedy nic się nie udaje? Czy zrozumiesz...
 
 
 

30 maja 2013

BOŻE CIAŁO




.....Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego: Święto Najświętszego Ciała Chrystusa (Festum Sanctissimi Corporis Christi), potocznie zwana także Świętem Ciała i Krwi Pańskiej, a w tradycji ludowej: Boże Ciało) – w Kościele katolickim uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Sakramentu, święto nakazane.....

....W Polsce po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie[3]. W późnym średniowieczu i w renesansie największym sanktuarium kultu Bożego Ciała w Polsce był poznański kościół Bożego Ciała.
W Polsce obchody uroczystości wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty czterech Ewangelii.
W Polsce uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej jest dniem ustawowo wolnym od pracy.

tyle Wikipedia....
W tym roku święto to wypadło w maju, dodam zimnym maju... bo pogoda nas nie rozpieszcza.
Tak było i dzisiaj, ciekawa byłam jak jest obchodzone to Święto na wsi, w której mieszkam.
Z miejskiego punktu widzenia znam te obchody, zazwyczaj w obrębie kościoła, choć pamiętam dawne czasy,  kiedy procesja szła ulicami miasta. Teraz to zakazane...:(
Moja miejscowość obfituje w kaplice ku czci..... kapliczki przydrożne, Kalwarię ... tak więc nie trzeba było budować specjalnych ołtarzy jak to działo się w mieście.. 
... procesja zatrzymywała się na modlitwy właśnie przed czterema pięknie przystrojonymi kaplicami.
Ale najpierw była uroczysta Msza w kościele, z udziałem dzieci pierwszokomunijnych no a później cały rytuał tego dnia...
myślę że kilka zdjęć pokaże nastrój tego dnia....
 ,












 nad bezproblemowym przejściem procesji przez państwową drogę [ ruchliwą dodam ] czuwała Straż Miejska

...przy ostatnim ołtarzu zaczął tradycyjnie jak co roku padać deszcz.... a chmury zbierały się  na ulewę od dawna...




i leje do tej pory :(

Pewnie w dawnych czasach obchodzono to Święto bardziej tradycyjnie i malowniczo, kobiety zakładały ludowe stroje, śpiewy były zawodzące i takie "od serca"
teraz czasy się zmieniły, są mikrofony, głośniki itd....
a dawne obyczaje możemy jeszcze zobaczyć na dokumentalnych  filmach  lub w  małych miejscowościach o silnie zakorzenionej tradycji.
Dlatego i ja dokumentuję takie uroczystości, bo być może za kilka lat już nikt nie będzie pamiętał,  że istniało kiedyś święto zwane Bożym Ciałem....
pewnie Unia narzuci nam jakieś swoje, unijne  .....a my jak lemingi "łykniemy i to"

 Ale choć tak często krytykujemy Kościół, odrzucamy Dogmaty to jednak w większości miast i wsi tego dnia ludzie biorą udział w procesji..
.Dlaczego ?
być może dlatego ,  że..to

Wyjątkowe święto

Boże Ciało to jedno z najbardziej uroczystych świąt katolickich. Zostało ustanowione po objawieniach Julianny z Cornillon (1193-1258) z Francji. W 1209 roku wielokrotnie ukazywała się jej jasna tarcza księżyca z zarysowaną na jego tle ciemną plamą. Zinterpretowano to jako znak, że wśród świąt kościelnych brakuje dnia poświęconego Najświętszemu Sakramentowi.

 W Polsce Boże Ciało obchodzi się w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Jako pierwszy obchody tego święta w Polsce wprowadził w diecezji krakowskiej w 1320 roku bp Nankier.

Przed rozbiorami w procesji warszawskiej kapłanowi niosącemu monstrancję z Najświętszym Sakramentem towarzyszył król i najwyżsi dostojnicy państwowi. Uczestnictwo wiernych w procesji łączyło się z manifestacją uczuć narodowych.

W okresie II Rzeczypospolitej procesje Bożego Ciała w Warszawie były niezwykle uroczyście celebrowane. Z kolei w pierwszych latach po II wojnie światowej (1945-48) w warszawskiej procesji prymasowi towarzyszyli przedstawiciele komunistycznych władz, chcący w ten sposób zyskać uznanie społeczeństwa.

17 lutego 1967 r. Konferencja Plenarna Episkopatu Polski zmodyfikowała obrzędy procesji Bożego Ciała, wprowadzając nowe modlitwy przy każdym z czterech ołtarzy oraz czytania z czterech Ewangelii, tematycznie związane z Eucharystią.

W III Rzeczypospolitej, w latach 1991-95, w procesjach Bożego Ciała w Warszawie obok prymasa Polski kardynała Józefa Glempa, brali udział członkowie najwyższych władz państwowych z ówczesnym prezydentem Lechem Wałęsą.....


28 maja 2013

WZRUSZENIA







Taką kartkę dostałam od mojej córki.... na Dzień Matki
 wzruszyłam się bardzo ... taka pamięć wynagradza  mi wszelkie trudy macierzyństwa.
i wszelkie słowa są zbędne... 



dopisek..

żeby nie był o tak słodko .....potrzebna jest łyżka dziegciu.... 
starsze dzieci [ 40 i 33 lat] .... nie chcą pamiętać, mają żal , że na starość układam sobie pogmatwane życie....i chcę zaznać choć w ostatnich latach spokoju i normalności

26 maja 2013

XV PIELGRZYMKA MŁODYCH Z RADIEM MARYJA NA JASNĄ GÓRĘ



Pielgrzymkapodróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych. Motywem podjęcia trudu pielgrzymowania może być chęć zadośćuczynienia za popełnione występki lub też chęć wyrażenia prośby, np. o zdrowie, o pomyślność. Pątnicy pielgrzymują również, ażeby wyrazić wdzięczność, np. za urodzenie dziecka, odzyskanie sprawności fizycznej. Pielgrzymowanie wiąże się też ze składaniem wotum w sanktuarium, do którego się wędrowało, jak to ma np. miejsce w katolicyzmie.....
.....Pielgrzymowanie jako przejaw religijności znany był już w starożytności (Starożytny Egipt, Grecja czy Rzym). Również w kulturach Bliskiego Wschodu istniały tradycyjne dni, w których pielgrzymowano (np. do Jerozolimy w czasach biblijnych na święto Paschy). Tradycja żydowska przejęta została przez chrześcijan, którzy pielgrzymowali już w czasach starożytnych do Ziemi Świętej (por. Anonimus Piacentinus, Egeria), a następnie do sanktuariów europejskich, gdy Palestyna dostała się pod panowanie muzułmańskie w 638. Czasów wczesnego średniowiecza sięga europejska tradycja pielgrzymowania do grobu św. Jakuba Apostoła w Hiszpanii i grobów apostołów Piotra i Pawła w Rzymie.....
Wikipedia


Wczorajszy wieczór spędziliśmy przy kominku , słuchając Radia Maryja ....z przerwą na mecz:)
Często słucham tego radia, nie ma w nim hałaśliwej muzyki, natrętnych reklam, ogólnego bełkotu prowadzących, którzy bawią się sami ze sobą....
Chociaż przeciwnicy Radia mają na nie inny pogląd... że zieje nienawiścią, że jest fanatyczne....
Ja uważam,  że jest w nim dużo ciekawych propozycji, poza modlitwami oczywiście, są  interesujące Rozmowy Niedokończone, audycje o historii Kościoła,  o etyce czy filozofii. Tych słucham z ciekawością.
Nie jestem fanatykiem... wybieram to co niesie jakieś przesłanie, coś co zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad problemami nękającymi nasze życie i społeczeństwo....
Młodzi spotykają sie raz w roku w Częstochowie,  aby przed Obrazem Czarnej Madonny pochylić głowę, , pomodlić się , zostawić prośby o wstawiennictwo czy po prostu podziękować za dotychczasowe życie.
Sama nie chodziłam nigdy na pielgrzymki, boję się tłumu... to agorafobia, choć nie w czystej postaci klinicznej....
jednakże z przyjemnością wspierałam duchowo idących w pielgrzymkach.
Wczorajsze spotkanie było według mnie ciekawe, oprócz śpiewów, modlitw był i happening... 

Happening (z ang. „dzianie się”, „zdarzenie”) – zorganizowane wydarzenie o charakterze artystycznym, ograniczone czasowo, mające swoją dramaturgię, tworzącą logiczną narrację, lub zestaw znaków: haseł, obrazów, gestów, przedmiotów, postaci w przestrzeni.

Reżyser Piotr Grabowski z Telewizji Trwam  pokazał jeden ze sposobów manipulacji w mediach, a konkretnie w TV na przykładzie spotu wyborczego...
powinno to pobudzić do samodzielnego myślenia i oceny tego co nam serwuje TV.
Ja nie oglądam  TV, bo z własnej woli zrezygnowałam z telewizora kilka lat temu.... ale ci co oglądają nie powinni "wszystkiego łykać " jak to mówił Młody,  tylko wybierać spomiędzy tych plew pozytywne [ jeżeli są oczywiście ] treści.
Jednak z całego tego spotkania młodości i radości dla mnie najciekawszym fragmentem była homilia wygłoszona przez  ks. Bogusława Jaworowskiego MSF, Misjonarza Świętej Rodziny,

TUTAJ CAŁY TEKST 

 proszę przeczytać, nie sugerując się tym , że  to homilia.... bo to może niektórych odstraszać....ale kierując się  samą treścią...
w kontekście tego , że dzisiaj jest Dzień Matki, ksiądz Bogusław potrafił przekazać w pięknych słowach swoją miłości właśnie do tej, jedynej, najkochańszej istoty na świecie jaką jest MATKA...
a to fragment jego  rozmowy z babcią.... ciąg dalszy jest bardzo wzruszający.

......Pamiętam, kiedy zostałem już księdzem podszedłem do mojej babci, która kończyła prawie 90 lat. Była w bardzo ciężkim stanie, ale mogła jeszcze ze mną rozmawiać. I mówię: Babciu, siedząc obok niej jako ksiądz ja ci dziękuję za twoją wiarę. Za ten różaniec, który ciągle w ręku trzymałaś. Był zniszczony od modlitwy. Ja ci dziękuję wiesz za co babciu? Za twoje ręce. A wiesz dlaczego? Bo one wyrabiały i piekły chleb. A ja czasem jak przyjeżdżałem to nie mogłem się nadziwić, bo czułem dom, który pachnie chlebem. I ona wtedy pokazała mi łzy w oczach....

Nie wiem czy te słowa potrafią dotrzeć do młodych serc, ale pewnie do większości przemówią.... w czasach kiedy się chleb wyrzuca na śmietnik, wyrzucając również z własnej duszy Chleb Eucharystyczny.
piękne , mądre słowa i piękne zakończenie....
przesłanie do Młodych...

.....W mocy nasi ojcowie zaszczepili krzyż na naszej polskiej ziemi. Pod tym krzyżem żyli i umierali. Dlaczego? Bo wiedzieli komu zaufali. Bo zawierzyli, Temu, który autentycznie jest drogą, prawdą i życiem, który jest jedynym zbawicielem świata, który jest Słowem Ojca skierowanym do człowieka, ostatecznym wyznaniem miłości Boga człowiekowi. Amen








20 maja 2013

BEZ TYTUŁU.....





Widzę po ilości komentarzy że problem  z brudem i bezstresowym wychowaniem jest ogólnopolski jak nie szerszy....
smutne to .... zastanawiam się kiedy to się wszystko zaczęło, bo przecież nas w SZKOLE I DOMU uczono , że papierki - do kosza, ustąp starszemu  miejsca w tramwaju, przeprowadź staruszka przez pasy... [ z tego pewnie młodzi się śmieją jak czytają ] ale jakieś tam ogólne dobre wychowanie  nasze pokolenie wyniosło.
Teraz brak szacunku dla drugiego człowieka, brak honoru, liczy się kasa i rozpychające ręce ....

No ale za to w przyrodzie panuje harmonia, pola rzepakowe pachną obłędnie, a żółte dywany cieszą oczy.
Maj to czas Komunii Św.... w niedzielę zaliczyliśmy taką uroczystość ....i powiem,  że nawet dzieci podchodzą do tego komercyjnie, mało przeżyć duchowych....ot po prostu trzeba to zaliczyć i tyle.



A i ksiądz nastawiony na zyski, trzeba kupić mu prezent, wysprzątać i ubrać kościół, zapłacić katechetce, organiście !!!!!  kiedyś tego nie było, kościół sam załatwiał te wszystkie sprawy.

A z innego podwórka:

płotek się jeszcze trzyma i ma obrońcę








a okno z kościoła gnije na kościelnym śmietniku...... Sąsiad co ty na to ?






16 maja 2013

BEZSTRESOWE WYCHOWYWANIE DZIECI....








Z tyłu naszego domu jest skrawek ziemi, który  do tej pory był śmietnikiem  wszystkiego.... butelek, papierów, kapsli i Bóg wie czego jeszcze , ponieważ za rogiem jest sklep....
postanowiłam obsadzić ten kawałeczek ziemi skalniakami i rośinkami wieloletnimi,  aby wszystko  ładnie zarosło, zakwitło , nawybierałam się tych śmieci, przekopałam i co ?
zaraz na drugi dzień jakiś młody rajdowiec zakręcając spod sklepu  z piskiem opon przejechał mi po roslinkach....
nazbierałam więc kamieni i obłożyłam ziemię przy krawężniku   i co ?
  Dzisiaj  sadzę kwiatki, które przywiozła mi nieznajoma sąsiadka z Górnej [ nie dziękuję :)],  a ze sklepu wychodzi młoda mamuśka z wózkiem, i młoda chyba  babcia z dwójką 6-7 latków....
dzieci jedzą lody .... papierki lądują  pod moimi nogami, a młoda idzie po krawężniku depcząc to co sadzę.
Zwracam dziecku uwagę, że tędy się nie chodzi bo tu rosną kwiatki....
na to babcia...
Oliwia zejdź  z krawężnika  BO SOBIE ZŁAMIESZ NÓŻKĘ !!!!

coś na zasadzie: Jasiu nie kop dziadka bo się spocisz....
zero reakcji na śmieci, na cudzą własność, bo przecież depcze po moich kwiatach.....
i jak tu  wymagać później aby dziecko, które  od małego  ma przyzwolenie na niszczenie i brudzenie wszystkiego dokoła umiało znaleźć się w dorosłym życiu ?
NADAL BĘDZIE BRUDASEM.....
A członkowie naszego  Stowarzyszenia sprzątają świat..... może lepiej najpierw zacząć edukować babcie, i mamusie a dopiero później dzieci ?
Post pisany na gorąco.....babcia jeszcze pewnie nie doszła z kochanymi wnusiami do domu :)))

Dwoje mieszkańców jednej wsi  a jakże różne podejście.....
Jedna Sąsiadka , sama , widząc że coś się koło domu dzieje przynosi z własnego ogrodu sadzonki a druga ????  osądźcie sami....

14 maja 2013

WSI SPOKOJNA ????




Wsi spokojna, wsi wesoła,
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
może wspomnieć za raz wszytki?

Kochanowski


Nie samymi przyjemnościami człowiek żyje, aby zamieszkać w przyjaznym otoczeniu trzeba włożyć trochę [ ha ha trochę } pracy, potu i wytrwałości.
 Od kiedy  się wypogodziło i ociepliło  pracujemy cały czas na działce, jedno oczko wodne już zlikwidowane, teraz przyszła pora na drugie, musimy przystosować ogród pod nasze potrzeby, bo do tej pory ta ziemia była gminna czyli niczyja. Rosły tu chaszcze i wszelkie badziewie.... teraz  trzeba przygotować miejsce pod garaż i jakąś szopę na drewno....
ale kiedy tylko mamy chwilę wolnego  czasu korzystamy z okolicznych lasów i łąk...aby pospacerować i nacieszyć oczy i duszę pięknem przyrody


Dla człowieka, podobnie jak dla ptaka, świat ma wiele miejsc, gdzie można odpocząć, ale gniazdo tylko jedno.
 Oliver Wendel Holmes




pogromczyni kota ....:)



nieodłączny mój cień....


wieża naszego kościoła widziana z Dworku, tam gdzieś daleko w dole jest nasz dom...

Nie możemy kochać domu, który nie ma swego oblicza i w którym kroki są pozbawione sensu.
 Antoine de Saint - Exupéry


 i mądry cytat z netu...

At sixty man learns how to value home

koło sześćdziesiątki człowiek uczy się cenić dom.


12 maja 2013

ZA MOJĄ MIEDZĄ.......



Rzekł Człowiek: - Ja kocham piękno,
Kwiaty na łąkach pachnące
I niebo też kocham, słońce,
Sople, gdy ciepła się zlękną.
Lubię też patrzyć na chmury
Tonące miękko w błękicie,
Również rodzące się życie
Po chłodu czasie ponurym.
Nie wojny, wir mordu krwawy,
Lecz lekkość biegnącej sarny
Wolę; bo świat ten jest marny,
Gdy z losem trwają zabawy
Czasem się patrzę, jak w kinie
Na film brutalny - z niesmakiem
Myśląc: - Źle będzie z tym światem,
Gdy Dobroć i Miłość w nim zginie...




promień
uśmiechu
przebił się
przez
kłębistą
warstwę
chmur
aksamitnym
otuleniem
rozgrzał
zmarzniętą
duszę
tak bardzo
pragnącą
bezinteresownego
ciepła











 Huczy woda po kamieniach,

A na głębi cicho płynie -

Nie sądź ludzi po zachceniach,

Ale prawdy szukaj w czynie.



Kto prawdziwe czuć niezdolny,

Ten się szumem słowa pieści -

Potok głośny a swawolny

Mało wody w sobie mieści.



Lecz spokojnej cisza toni

Zwykle wielką głąb zwiastuje -

Na wiatr uczuć swych nie trwoni,

Kto głęboko w duszy czuje!
Adam Asnyk