28 lutego 2013

SOBOTA CD....

Na starym zdjęciu widzimy Krankenhaus..... szpital w Sobocie.
 
 Zbudowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie katolickiego kościoła i cmentarza....


dygresja :
Zastanawia mnie jak w takiej małej wsi można było wybudować pałac,  dwa koscioły, dwie szkoły, szpital , nie licząc folwarku, browaru, piekarni  itd....wszystko to funkcjonowało bez dotacji, ludzie żyli długo o czym świadczą napisy na nagrobkach, dzieci się uczyły....rolnicy uprawiali pola....hodowali bydło i w zasadzie chyba wszystkim się nieźle żyło
Obecnie nie ma juz nic, po pałacu nie ma śladu, po kosciołach również..... ludzie żyją z zasiłków....
niech mi ktoś wytłumaczy ...dlaczego tak się dzieje ? przecież ziemi nie ubyło, jest tyle samo co przed laty....

Wracając do szpitala....obecnie mieści się tutaj Dom księży Michalitów...w .byłym klasztorze sióstr boromeuszek, zbudowanym w 1887 r. W klasztorze tym siostry prowadziły szpital. Po wojnie budynek zaadaptowano do celów kultu religijnego. Michalici pracują w Sobocie od 1972 r. Parafię erygowano 28 lipca 1981 r.  
 Apostolat Michalitów  polega przede wszystkim na świadectwie naszego życia konsekrowanego, które winniśmy wspierać modlitwą i pokutą. Michalici są otwarci na potrzeby Kościoła i problemy współczesnego świata. Starają się odszukać wyznaczone im przez Boga miejsce oraz zgodnie z charyzmatem Ojca Założyciela realizować swoje powołanie.








obok znajduje się pomnik Archanioła Michała walczącego z diabłem.....


Według tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej, kiedy Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu i nakłonił do buntu 1/3 aniołów, Michał miał wystąpić jako pierwszy przeciwko niemu z okrzykiem: "Któż jak Bóg!"





27 lutego 2013

TOŻSAMOŚC W SIECI...

Znalazłam ciekawy link, pomagający zachować swoja prywatność w sieci....

http://www.internet.senior.pl/153,0,Dbaj-o-swoja-tozsamosc-takze-w-sieci,8080.html

choć porady są prawie wszystkim znane, w większym lub mniejszym stopniu,  to jednak warto przeczytać....może akurat dowiemy się czegoś nowego?

A u nas mgła..... niby te same obiekty a jednak bardziej tajemnicze i ...piękne...

Mgła nad łąkę przyszła rankiem
I usiadła ociężale.
Widać, że jej tu wygodnie,
Bo się nie chce ruszyć wcale.

Wiatr nieśmiało ją zaczepia:
“Zatańcz ze mną mgło walczyka!”
Mgła zaparła się i siedzi -
“Niech wiatr sobie sam pobryka!”

Ale wietrzyk jest uparty:
Z boku lekko mgłę potrąca
I mgła – niby od niechcenia,
Lecz zaczyna trochę pląsać.

Coraz szybciej, jakby śmielej
W tańcu z wiatrem się zatraca.
Wietrzny walc na wszystkie strony
Coraz lżejszą mgłę obraca.

W końcu lekko biel opada
Wzdycha mgła z radosną miną:
“Jednak nie ma to jak w tańcu
Całkowicie się rozpłynąć!”


 Aneta Stokes. Mieszka, pracuje i rymuje w Krakowie.








 Może do jutra sie roztańczy i rozpłynie ?

26 lutego 2013

SEKRETARZYK....




W ramach prezentu rocznicowego przyjechał do mnie sekretarzyk...szukałam takiego , który  by  choć trochę pasował do moich mebli z czasów "wczesnego Gomółki"...
powiem,  że nie było łatwo, biurek w internecie jest całe mrowie, sekretarzyków stylowych i pseudo stylowych również, ale żaden  mi nie pasował...
z racji ceny - wiadomo , antyki są drogie, pseudo mi się nie podobają, a biurka  w formie sekretarzyka nie spotkałam.
Wiec kiedy zobaczyłam to smutne meblątko stojące gdzieś tam w kącie komisu uśmiechnęły mi się oczy....pokazałam Ludwikowi...
i oto jest....





Stoi w moim pokoju, bo znów zmieniła się nam  koncepcja  i przemeblowanie    ....




Podłoga czeka na swoją kolej , więc proszę nie patrzeć krytycznie na te podpórki pod nóżkami....

 z nadmiaru wolnego  czasu
wydziergałam sobie chustę, 




w ramach likwidacji pojedynczych motków ...ta jest zrobiona z trzech różnych włóczek....

A ku mojej  radości zakwitł   hiacynt, pachnie i cieszy oko....choć kupiłam taką maleńką bidulkę,  że nie wiedziałam czy w ogóle zakwitnie...


Na dworze odwilż i mgła, może więc  zaczarujemy tę WIOSNĘ ? i w końcu się pojawi ?

WIOSENKO TO DLA CIEBIE  - CZEKAMY 

 

24 lutego 2013

SOBOTA - ZOBTEN a.BOBER.... KOŚCIÓŁ KATOLICKI







Na środkowym zdjęciu widać kościół katolicki w Sobocie, tak wyglądał przed zniszczeniem....

Romański kościół p.w. śś. Piotra i Pawła z XIII wieku. Przebudowywany w XV wieku. Spłonął w 1670 roku i był odbudowywany do 1708 roku. W 1945 roku został zniszczony i do dzisiaj pozostaje w ruinie. Jeszcze niedawno w jego ściany wmurowany był zespół siedmiu nagrobnych płyt całopostaciowych z lat 1584-1619, które niestety skradziono, podobnie jak portal wejściowy.

 http://www.zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-sakralne/305-sobota

 http://www.zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/historia/1055-nagrobki-z-soboty-k-lwowka-lskiego-niemieckie-zobten-
a tutaj więcej o skradzionych płytach nagrobnych...

Zabytek został zabezpieczony częściowo przed zniszczeniem i na dzień dzisiejszy wyglada tak....




na szczycie bocianie gniazdo.... przetrwało zawieruchy....




a tak wygląda przykościelny cmentarz,














To pomnik rosyjskiego jeńca wojennego zmarłego przypuszczalnie w pobliskim szpitalu, [ o tym również  napiszę]  znajdującego się w pobliżu kościoła....
Na  nagrobku dwie tablice wykute w piaskowcu





 Russischer
Kriegsgefangener
Fedor Zigankow
+.29 Novbr.1918





i druga strona pomnika



S.P.
Wizenti Krulik
zmarł dnia 26.XI.1918r.
Na Pamiatke
Drogiemu Towazysowi W casie Swiatowej
Zawieruchi w Niemieckiej
Niewoli
Potak Cionskich Cierpieniach
Spokujjegodusy Prosze Zmuwic
Zdrowasz













i rumowisko kamieni....

W poblizu stoi pomnik z niemieckimi napisami, pewnie fundatorów.....  ja nie potrafię rozszyfrować napisów ....








W Sobocie istniała również szkoła katolicka....



zdjęcie ze strony...
Dolny Śląsk na fotografii - dolny-slask.org.pl

21 lutego 2013

KOMINEK.....I JAŚ TYCZNY :)




Nie samymi wycieczkami i wędrówkami żyjemy. to tylko odskocznia od normalnej , fizycznej pracy.......  

Kilka dni temu zostało przywiezione drewno.....  dwa lata temu  wykupiony w nadleśnictwie wyrąb , własnoręczna ścinka i leżakowanie. Kiedy to młody mówił ze śmiechem i pogardą ,  że ojciec chrust w lesie zbiera. ... ale  ciepło we własną dooopkę miał....
Teraz zostało nareszcie zwiezione....





Gorzej wyglądała sprawa kominka, ponieważ schody są drewniane i stare nie można było go normalnie wnieść na piętro [  waży prawie 200kg]. 
Pomysł padł aby go wciągnąć podnośnikiem przez okno ....

to próba.... niestety nieudana, a nie chcieliśmy ryzykować wybicia szyb, na dodatek tego dnia śnieg sypał jak oszalały...było ślisko i niebezpiecznie....

więc pomysłowy Dobromir z kolegą musieli zmontować specjalne szyny i wciągnąć piecyk na piętro.


tu przymiarka .....podłączenie do komina...
i wczoraj pierwsza próba rozpalenia.....





dziś kończymy układanie paneli w pokoju i będzie można powoli brać się za ustawianie mebli...
 no i kolejny pokój czeka w kolejce....:(



A teraz mam pytanie do wszystkich mówiących poprawną polszczyzną....
jak powinien brzmieć napis na woreczku z fasolą ?









i co oznacza w tym przypadku KONFEKCJONOWANIE ????

Antoni  zrobił zrzut ekranu i  .....niegrzeczne nażeczone.....

Może macie  więcej takich perełek ????