11 sierpnia 2010

WYOBRAŹNIA



Co się wydarzyło w Madison County ", Robert James Waller
moja najpiękniejsza książeczka miłosna, nie wiem dlaczego właśnie ona tak działa na moje zmysły, jest pełna przecudownego , ciepłego erotyzmu, bez wulgarności, durnowatych opisów....


Nastrojowa, utrzymana w balladowej tonacji opowieść o płomiennym romansie dwójki niemłodych
już ludzi, których drogi krzyżują się na chwilę, by rozejść się na zawsze
. On - Robert Kincaid - fotograf współpracujący z "National Geographic",
przedkładający wolność nad karierę, który przebywa do Madison County,
by fotografować zabytkowe kryte mosty. Ona Francesca Johnson - przykładna
żona farmera ze stanu Iowa, kobieta niespełniona, choć pogodzona z losem.
Przypadkowe spotkanie przeradza się we wzajemną fascynację, niezwykle
intensywny fizyczny i duchowy związek. Po kilku dniach spędzonych razem
uświadamiają sobie, że są dla siebie stworzeni. Francesca staje przed
dramatycznym wyborem - czy iść za głosem serca, czy pozostać lojalną wobec dzieci i męża?

to opis promujący książkę,
czytałam ją kilka razy i często do niej wracam....
filmu nie oglądałam, nie lubię kina , nie lubię filmów. Zabijają moją wyobraźnię,
ja , czytając stwarzam sobie własne postaci, wiem jak wyglądają, jak są ubrane, uczesane, widzę plan dookoła, wodę, las, to wszystko co autor opisuje. To pozostałości dzieciństwa, kiedy połykałam już jako 6-latka bajki, a telewizji jeszcze nie było...
Żyłam w świecie baśni, później powieści, pamiętników, sag....
Miałam swój własny "teatr" na zawołanie, często zasypiając widziałam jeszcze to wszystko o czym przeczytałam.
Miało to swoje również złe strony, opowieści z opisem okrucieństw, przemocy, często mi się śniły, a nieraz i na jawie widziałam te sceny.
Nie przebrnęłam też do końca książki "Most na Drinie: Autor: Ivo Andric, a to za sprawą opisu kaźni na początku powieści.
Na nic się zdało późniejsze przewracanie i "czytanie", i to, że autor powieści to Noblista z 1961 r. ciągle widziałam scenę tortur i śmierci....
Nie przeczytałam.... choć bardzo chciałam.

I tak to jest z książkami, i moją wyobraźnią,

9 sierpnia 2010

AUDIOBOOK


Skończyłam wczoraj odsłuchiwać " Dom nad rozlewiskiem " Małgorzaty Kalicińskiej, nie czytałam książki bo mam problemy ze wzrokiem. Należę teraz do biblioteki dla niedowidzących i niewidomych , i tam wypożyczam sobie książki do słuchania.
Jestem oczarowana.... fabuła lekka, przyjemna , ale dla mnie ważna jest wyobraźnia. Widziałam ten dom, jezioro, postaci.... i kiedy córka powiedziała że w TV jest taki serial, obejrzałam... i byłam rozczarowana...
W mojej wyobraźni wszystko było piękniejsze, Gosia zupełnie inna niż serialowa...Tomasz również....
Zdecydowanie wole słuchać i czytać, wtedy działa wyobraźnia, mam ją baaardzo rozbudowaną , widzę kolory, czuję zapachy.Fabuła przewija się wolno.....nigdzie się nie śpiesząc....
I co ciekawe, zostały wymienione w książce moje ulubione tematy...
Po pierwsze... nokturny grane przez Rafała Blechacza, słucham ich kiedy jest mi źle, kiedy mam chandrę...
po drugie... wspomniana jest książka " Co się wydarzyło w Madison County"
dla mnie jest ona przepełniona cudownym erotyzmem, Choc nie ma tam opisów technik seksualnych, pozycji, jest dla mnie szczytem spełnienia się, przeżycia czegos nieziemskiego..
Najpiękniejszy afrodyzjak w literaturze.
napiszę kiedyś o niej więcej