2 grudnia 2009

BRAK WENY



Powinnam się już odezwać, trochę czasu minęło od napisania ostatniego posta.
Spotkanie było udane, było nas chyba 13 osób, powspominaliśmy sobie nasze obawy sprzed roku, czy można naprawdę poznać się w necie i zaprzyjaźnić w realu. Stwierdzam że można.Czas upłynął nam na pogawędce, spacerze w pięknym parku, obfotografowaliśmy się dokumentnie, prawie każdy z uczestników miał aparat.... i ciekawe ujęcia, jakże różne.
Dziś odezwał się telefon, to mój przyjaciel od 40 lat, mieszkający daleko, Chyba miał dobry humor bo pośmialiśmy się jak nigdy, ma specyficzne podejście do życia, całkowicie odmienne od mojego, ale potrafimy się dogadać i wspierać w trudnych momentach. Dziwi mnie tylko ,że taki wykształcony, aktywny zawodowo facet, który kupił laptopa pięć lat temu do tej pory go nie uruchomił :(((
Tego nie potrafię zrozumieć. On twierdzi, że może kiedyś.....
Niedługo już święta..... nie wiem czy w tym roku będą udane.....czy tak jak w latach poprzednich staną się bolesnym balastem... zobaczymy...