30 marca 2009

BAJKA


Realia życia przeplatają się z sennymi marzeniami, bajka snuje się na wątkach tego bloga.Pragnienie szczęścia jest zapisane w każdym człowieku, jeżeli nie można tego osiągnąć w normalnym życiu, wtedy do akcji wkracza wyobraźnia. Marzyć zawsze można, marzenia pomagają przezwyciężyć pustkę i problemy codziennego życia. To odskocznia, dzięki której można dalej funkcjonować.
A w życiu ?
Byłam na pięknej Mszy Św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.Odprawiana po łacinie i z oprawą muzyczną Mszy Koronacyjnej C-dur W.A.Mozarta.Wrażenie niesamowite !
Osobiście pamiętam jeszcze odprawiane msze w języku łacińskim, było to prawie 47 lat temu, kościół zapełniony był wtedy w całości, dzieci stały nawet w przejściach, kiedy nie zdążyły zająć sobie siedzącego miejsca. A moja świątynia jest ogromna, gotycka....
A dziś ? Kościół świeci pustkami, więcej ludzi przychodzi tylko na jakieś nadzwyczajne "imprezy" typu koncert.....
Sama mam z tym problemy.....
Dlatego też staram się pogłębić swoje wiadomości - czytam , studiuję, obecnie Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego z wprowadzeniem obecnego Papieża Benedykta VI, a ówcześnie Josepha Kard. Ratzingera, Przewodniczącego Komisji Specjalnej , Prefekta Kongregacji Nauki i Wiary.
Czytam zdanie po zdaniu analizując treść ...różnice wyjaśniam poprzez dyskusje z L.
jest w tym temacie bardzo biegła.....i rozmawia ze mną nie poprzez apodyktycznie narzucaną wiedzę, lecz poprzez sensowne i spokojne tłumaczenie każdego niezrozumiałego dla mnie fragmentu.
Czas wielkopostny został wzbogacony specjalną moją intencją..... może choć trochę odkupię własne winy ?

...Rozpięty na ramionach jak sokół na niebie
Chrystusie Synu Boga
Spójrz proszę na ziemię...
....pociesz zrozpaczonych, zrozum głodujących modlących się wysłuchaj,...spójrz na wszechświat i na ziemię,
na cichy ciemny kościół,
dziecko wzywające Ciebie .....

25 marca 2009

SZEPT


...Kiedy zasypiam w nocy mroku
to widzę łzę na twoim oku,

a sen ulata gdzieś w przestrzeni.... Pod czaszką myśli się kołują
I ciągle wyjścia nie znajdują
Jak mam powstrzymać łez krynice ? Bo słona łza co z powiek spływa
nawet największe grzechy zmywa
a ty ich nie masz aż tak wiele
Więc je powstrzymaj - mój Aniele. Z suchą powieką idź do przodu
Z sercem radosnym jak za młodu
A jeśli kiedyś łza zagości
Niech będzie z szczęścia i radości.



Dostałam na pocieszenie :) i znów zakręciła się maleńka łza , ale teraz ze szczęścia......

19 marca 2009

ŁZY


Pierwszy raz od czasów naszej znajomości popłynęły z moich oczu łzy, kiedy L. powiedziała, że odejdzie pierwsza, bo przecież jest ode mnie dużo starsza.Nie wyobrażam sobie abym mogła stracić tak oddanego przyjaciela.. .... A ja ? pierwszy raz doznałam uczucia "szczęścia poprzez łzy". Do tej pory nigdy nikt nie przejmował się moimi łzami, choć czasami moja dusza wyła z bólu. Teraz mam przy sobie przyjaciela, który rozumie moje rozterki , nie uważa, że jestem rozhisteryzowaną babą, ale czasami słabą i bezbronną kobietą.
Poprzez takie zachowanie L. staje mi się coraz bliższa,
Napisałam dawno temu wiersz:

... Pochyl się mój Aniele
zbierz w dłonie moje łzy
żalu, tęsknoty, goryczy
i zamień je w tęczę
niech niesie nadzieję

płaczącym....

Anioł odnalazł mnie, ociera moje łzy.... czy to dla mnie zabłysła na firmamencie tęcza wszystkimi kolorami motyla ????

10 marca 2009

MARZEC


Wiosna zbliża się wielkimi krokami, choć dzisiaj padał śnieg , to w powietrzu już unosi się cudny, świeży zapach...ziemi, wiatru...
Już mi się marzy długi, spokojny spacer po lesie, z obeschniętą ziemią , pierwszą trawą...Mam nadzieję, że już wkrótce spełnią się moje marzenia.
Byłam na spotkaniu swojej grupy turystycznej , którą niestety trochę zaniedbałam, pośpiewaliśmy rajdowe piosenki, i myślę, że wkrótce wyruszymy na szlak z plecakiem na plecach i z pieśnią na ustach....
Kobieta na poprawę nastroju idzie na zakupy. Święta prawda. Byłam na zakupach, kupiłam sobie nową pomadkę, róż, krem, buty do spodni.... i poczułam się wspaniale.
Tylko dlaczego ta emeryturka taka "mala" ???
No i udziergałam sobie nową spódniczkę, czekam na lepszą pogodę aby się w niej pokazać.
I tym optymistycznym akcentem kończę...